sobota, 2 stycznia 2016

Dzień dobry 2016!!


Witaj 2016!! 

Bądź dla mnie łaskawszy, radośniejszy i pełny niespodzianek,
tych przyjemnych rzecz jasna!! 

A jak nie będziesz to wiedz, że tak łatwo się nie dam i walczyć o swoje będę i tak!!

Skoro już zapowiedziałam, że będę się dzielić z Wami tym moim serca kawałkiem, 
zacznę od kuferka, który miałam przyjemność wykonać jeszcze przed świętami.

Okres przedświąteczny w tym roku był dla mnie wyjątkowo pracowity, 
stąd zdjęcia kuferków dopiero teraz :)

Postaram się pokazywać Wam w miarę regularnie efekty moich działań, 
a jeżeli chcecie być bardziej na bieżąco - zapraszam na FB :)

Kuferek wykonany i podarowany z okazji pierwszych urodzin małego Jasia.

Na wieczku zdjęcie Maluszka, w środku sklejkowe stópki, osobista dedykacja oraz metryczka.













Zdjęcia nie są moją mocną stroną, ale starałam się i co najważniejsze zrobiłam je sama, 
a być może w 2016 w końcu nauczę się robić je porządnie !!

Kochani, życzę Wam samych cudownych i radosnych chwil w 2016 roku!!

Pozdrawiam M.



czwartek, 17 grudnia 2015

Mój jest ten kawałek podłogi ...

"Móóóóóój jest ten kawałek podłogi" - mogłabym zaśpiewać, ale nie zaśpiewam, bo nie usłyszycie przecież..

Napiszę zatem:  
Mój jest ten kawałek podłogi...

Internetowej podłogi, kawałek blogosfery, do której wkraczam nieśmiało, z lekką obawą, ale też przyjemnymi motylami w brzuchu...

To coś nowego, kolejny krok na drodze do ... sukcesu? Spełnienia marzeń? Wykonania założonego planu?

Nie!! To po prostu kolejny krok w moim życiu. 

Cele są ważne, bardzo ważne, ale jeszcze ważniejsze jest, żeby zwyczajnie iść do przodu.. czasem tylko po to, by nie zwariować :)

To idę, w lwią paszczę, bo podobno blogosfera żądnymi krwi lwami płynie, a ja ponoć jestem ciężkostrawna ... trudno najwyżej się lwy rozchorują...


Więc oto jestem.

O czym to będzie???

O rękach będzie, o tym co można nimi zrobić ...

O tym, jak w drewniane pudełko włożyć kawałek serca, by potem z drżącym w piersi pozostałym serca kawałkiem zapakować i wysłać w świat efekt swojej pracy..

Będzie o codziennych, kradzionych chwilach, o zarwanych nocach, szybkich porankach i lekko nerwowych popołudniach, by na końcu posta pokazać Wam efekty i zapytać: 

.... czy było warto... ???


Bądźcie ze mną, zostawcie po sobie ślad w komentarzu i osłaniajcie przed lwami...


Zapraszam 
M.